web statsweb statistics
MENU
PL +48 603 185 177, HK +852 5343 8497

Dom Kujawsko-Pomorski

2574
0

ADAPTACJA ISTNIEJĄCEJ STODOŁY NA CELE MIESZKALNE JAKO WIZJA WSPÓŁZESNEGO DOMU RODZINNEGO WYRASTAJĄCEGO Z TRADYCJI REGIONALNEGO BUDOWNICTWA WIEJSKIEGO.

1. IDEA – Przedmiotem konkursu jest stworzenie wizji współczesnego domu rodzinnego wyrastającego z tradycji regionalnego budownictwa wiejskiego na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Aby lepiej poznać charakterystykę architektury tego regionu zapoznaliśmy się opracowaniami dotyczącymi lokalnej architektury, przestudiowaliśmy zarówno polskie drewniane chaty z podcieniami z XVIII wieku jak i późniejsze pruskie domy murowane z cegły. Gdy wyruszyliśmy w podróż po województwie Kujawsko-Pomorskim, nie trafiliśmy na prawie żaden już ślad historycznej zabudowy w krajobrazie wiejskim. Tym co zapadło nam w pamięć były wszechobecne zabudowania gospodarcze, zbudowane najniższym kosztem z gazobetonu, nieotynkowane, kryte onduliną lub blachą falistą. Zdecydowanie dominują one nad budynkami mieszkalnymi. Podcieniowe chałupy zastąpiły małe murowane domy, budowane w czasach komunizmu, podobnie niskim kosztem, z dwuspadowym dachem, dwoma oknami we frontowej elewacji i bez żadnego detalu. Modelowy dom, który miałby naśladować zabudowę historyczną stałby się zupełnie obcym elementem w zdemolowanym krajobrazie polskiej wsi. Obcy byłby już pojedynczy budynek bez zabudowań gospodarczych. Szukając tego lata ziemi na sprzedaż we wschodniej Polsce, odwiedziliśmy wiele wsi w okolicach Suwałk, dotarliśmy do samotnych gospodarstw, stojących pośród pól, gdzie nie dotarł jeszcze asfalt. Jak się okazało, ziemie na sprzedaż znaleźć bardzo ciężko i powodem nie jest to, że jest uprawiana. Często zdarzało się, że setki hektarów zostały wykupione przez zagranicznych inwestorów, lub w ramach inwestycji. Ziemia ta nie jest uprawiana, najwyżej koszone są łąki, aby dostać dopłaty z Unii Europejskiej. Wiejska młodzież opuściła prowincję, udając się za pracą do miast lub za granicę, nie ma chętnych, aby ciężko pracować na dziedziczonej ziemi. Pola często oddawane są też bankom w zamian za dożywotnią emeryturę. W wielu gospodarstwach spotkaliśmy tylko starych samotnych ludzi, którym został skrawek ziemi, na którym znajdują się popadające w ruinę zabudowania. Można by powiedzieć, że sytuacja polskiej wsi jest bardzo zła i w zasadzie specjalnie się nie różni od sytuacji po pierwszej wojnie światowej. Cytat z konkursu z 1914 roku pasowałby i dzisiaj „wojna srodze dotknęła Wieś polską niszcząc najistotniejszą część mienia włościanina polskiego – zagrodę”. Idąc dalej za tekstem podanym przez organizatorów konkursu wpadliśmy na pomysł w jaki sposób można uratować krajobraz polskiej wsi: „Niech powstanie ze zgliszcz i popiołów Wieś polska, niech odrodzi się w myśl nowych haseł postępu nie tracąc cech swojskiej odrębności tyloma wiekami ma ziemi naszej tworzonej. A ci, co ludowi naszemu z pomocą mają pośpieszyć, niech wyplenią obce surogaty i tandetę techniczną, niech przywrócą wsi naszej jej oblicze – szczere, proste i swojskie”. Krajobrazu polskiej wsi nie uratuje modelowy dom charakterystyczny dla danego województwa naśladujący dawne detale. Czy nie lepiej zająć się stanem istniejącym? Ziemia staje się coraz droższa i trudno trafić na działkę w atrakcyjnej lokalizacji. Zawsze jest też problem z pozwoleniem na budowę, aby je dostać trzeba kupić ziemię, na której można znaleźć ślady dawnego siedliska lub kupić obszar wystarczająco duży aby mieć możliwość utworzenia nowego siedliska. Często w wyniku złej interpretacji przepisów nowe budynki powstają w miejscach, gdzie nie było ich nigdy wcześniej, pojedyncze, ogrodzone murem domy katalogowe sterczą obco w krajobrazie polskiej wsi. Tam gdzie nie uzyskano pozwolenia stoją ustawiane na cegłach wielkie przyczepy kempingowe sprowadzane z Holandii, z dobudowanym daszkiem, wiatą, pergolą. Postanowiliśmy podejść do problemu w inny sposób. Postanowiliśmy zaadaptować istniejące gospodarstwo. Pozostawiona bez pól zagroda, może być znacznie atrakcyjniejszym rozwiązaniem niż budowa domu od podstaw. Jeżdżąc po województwie Kujawsko Pomorskim doszliśmy do wniosku, że najczęstszym tu układem jest mały dom mieszkalny i dwa-trzy budynki gospodarcze z gazobetonu. Tekst konkursu z 1914 roku wciąż jest aktualny: „warunki i potrzeby życia, zmieniające się z biegiem czasu, wyłaniają wciąż nowe rozwiązania, dorzucając do skarbnicy narodu dorobek każdego pokolenia”. Nowymi ‘kolonizatorami’ polskiej wsi, nie są już rolnicy. Przenoszą się tam emigranci z miast, często młodzi ludzie, którzy osiągnęli już sukces, szukają swojego miejsca, często ludzie kreatywni, którzy potrzebują miejsca do pracy. W oglądanych przez nas gospodarstwach najczęściej w najgorszym stanie jest dom, w lepszym zbudowane później zabudowania gospodarcze. Zdecydowaliśmy się na adaptację stodoły na dom mieszkalny. Nie tylko będzie to rozwiązanie tańsze niż budowa nowego budynku ( kilka tysięcy metrów kwadratowych ziemi wraz z budynkami, można często kupić za kilkadziesiąt tysięcy złotych), ale możemy też w ten sposób wykorzystać istniejące materiały, poprawić istniejący stan wizualny, budynek też będzie kontynuował typowy układ krajobrazu polskiej wsi. Gospodarstwo istniało już w tym miejscu przynajmniej od czasu drugiej wojny światowej. Projekt adaptacji budynku o innej funkcji wpisuje się też w obecny trend, adaptacji budynków przemysłowych na cele mieszkalne – loft. Zakup gospodarstwa przez 2-3 rodziny, mógłby znacznie obniżyć koszt całej inwestycji, a adaptacja wszystkich budynków, idąc za tekstem tego konkursu stałaby się “współczesną formą osadnictwa”.

KONCEPCJA – Założyliśmy, że adaptowana stodoła ma wymiary 8,5 na 20 metrów. Jako lokatorów wybraliśmy młode małżeństwo spodziewające się wkrótce potomstwa, lub posiadające już jedno bądź dwójkę dzieci. Dom ma zmieniać się wraz ze zmianami w rodzinie. Zakładamy niski budżet na budowę, wykorzystanie tanich, łatwo dostępnych materiałów, z możliwością późniejszych zmian. Budynek stodoły, żeby dostać pozwolenie na budowę, wymagane przy adaptacji istniejącego budynku, musi spełniać wszelkie warunki techniczne. Jeśli posadowienie budynki byłoby zbyt płytkie, przewidujemy pogłębienie fundamentów. Koncepcja zakłada dwa główne etapy zasiedlenia. W pierwszym etapie, powstaje tylko boks mieszczący podstawową część mieszkalną w środku budynku. Główna sypialnia i kuchnia na parterze i dwa pokoje na piętrze. Stanowi to mniej więcej 1/3 budynku. Byłaby to lekka drewniana konstrukcja, z ewentualnymi fragmentami konstrukcji żelbetowej. Część ta miałaby własną izolację termiczną. 1/3 budynku jest garażem z pomieszczeniem gospodarczym, gdzie mieściłaby się też pompa ciepła i bojler. Pozostała część budynku w pierwszym etapie mogłaby być przestrzenią półotwartą – tarasem. Wraz z poprawieniem się sytuacji materialnej, istnieje możliwość zamiany tej części na wysoki salon. Przewidujemy też budowę warsztatu/biura/pracowni ewentualnie kolejnych pokoi na antresoli w garażu. Wejście do budynku prowadzi przez nowy podcień. W centralnej części jest też miejsce na ogród zimowy, który miałby też naturalnie przewietrzać mieszkanie.

CAŁKOWITA POWIERZCHNIA MIESZKALNA 118,6 m2

Projekt:

architekt Hyaewon Lee

architekt Filip Winiewicz